A A A

URAZY, WYPADKI, ZATRUCIA

Problem urazowości jest niezmiernie ważnym problemem nie tylko w ochronie zdrowia dzieci, ale również w ochronie ich życia. Urazy i wypadki są główną przyczyną zgonów dzieci i młodzieży. Również w dużym odsetku urazy są przyczyną kalectwa. Duża ruchliwość dziecka w okresie poniemowlęcym, jego nieza­radność oraz brak poczucia bezpieczeństwa wymagają od osób opie­kujących się dziećmi w wieku żłobkowym wyjątkowej troski i czuj­ności. Należy dążyć w związku z tym do stworzenia dziecku opty­malnych warunków bezpieczeństwa. Należy przy tym wziąć pod uwagę, że kryteria bezpieczeństwa dla małego dziecka są odmien­ne niż dla osób dorosłych. To co dla starszych dzieci czy dorosłych jest bezpieczne, dla małego dziecka może stanowić ryzyko urazu lub wypadku. Pomieszczenia zakładów dziecięcych muszą wobec tego tak być urządzone, by stwarzały jak najmniej okazji sprzyjających urazom i wypadkom. Okna powinny być zabezpieczone gęsto ustawiony­mi pionowo prętami, balkon drucianymi siatkami, a schody drew­nianymi przegrodami, uniemożliwiającymi samowolne wchodzenie na nie. Również grzejniki (kaloryfery i piece) powinny być zabez­pieczone siatkami. Instalacja elektryczna powinna być tak założo­na, by kontakty i gniazdka nie były dostępne dla dzieci. W pomie­szczeniach nie powinno być półek z kwiatami i innymi ciężkimi ozdobami. Wszelkie uszkodzone meble muszą być natychmiast usu­wane. To samo dotyczy zabawek. Zbyt śliska podłoga może być również przyczyną urazów. W zapobieganiu urazowości dużą rolę odgrywa utrzymanie w po­mieszczeniach dziecięcych porządku i ładu. Należy uniemożliwić dostęp dziecku do ostrych przedmiotów (noże, widelce, nożyczki), leków, środków dezynfekcyjnych oraz do pomieszczeń kuchennych (wrzątek, ogień, gaz) i gospodarczych. Szczególnego nadzoru wymagają dzieci w czasie karmienia (nie­bezpieczeństwo zachłyśnięcia się i udławienia), w czasie kąpieli (uto­nięcie, oparzenie) oraz w czasie snu (niebezpieczeństwo uduszenia się). Również dzieci wyprowadzone na spacer wymagają specjalnej opieki. Muszą one mieć zapewnione maksimum bezpieczeństwa. Nie wolno wyprowadzać zbyt dużej grupy dzieci. Opiekunka powin- na mieć stale wszystkie dzieci w polu widzenia. Trasa spaceru po­winna być opiekunce znana i przed spacerem zbadana. Na ulicy należy zabezpieczyć przed możliwością dostania sig dziecka pod koła samochodu czy innego pojazdu. W miejscach, gdzie ruch jest regulowany, należy przechodzić przez jezdnię tylko na znak mili­cjanta lub przy zielonym świetle. W innych okolicach jezdnię wolno przekraczać w miejscach wyznaczonych do przejścia dla pieszych. W przypadku wycieczki do parku, ogrodu, lasu czy na łąkę należy pamiętać o zabezpieczeniu się przed możliwością wpad­nięcia dziecka do zbiorników wodnych (staw, rów, kanał) lub do­łów. Należy chronić też dzieci przed możliwościami stykania się z psami lub innymi zwierzętami. Do obowiązków opiekunki dziecięcej jak i pozostałego personelu zakładów dziecięcych należy zapoznanie się z przepisami przeciw­pożarowymi oraz ich przestrzeganie. Zakład dziecięcy powinien być wyposażony w sprzęt przeciwpożarowy (gaśnice) oraz mieć opra­cowany w różnych wariantach plan ewakuacji dzieci w przypadku pożaru. W każdym zakładzie dziecięcym powinny być na widocz­nym miejscu wywieszone numery telefonów straży pożarnej i po­gotowia ratunkowego.
  • Oparzenia

    Z uwagi na dużą ruchliwość oraz brak „poczucia" bezpieczeństwa dzieci są szczególnie narażone na oparzenia. U dzieci oparzenia są powodowane najczęściej przez czynniki termiczne, rzadziej świetl­ne lub chemiczne. Działając na organizm wywołują one zmiany miejscowe i ogólne. Zmiany miejscowe dotyczą głównie skóry, błon śluzowych, mogą jednak dotyczyć również warstw głębszych, np. tkanki podskórnej mięśni, a nawet kości. W zależności od natężenia czynnika działa­jącego wyróżnia się trzy stopnie oparzeń. Pierwszy stopień — objawia się zaczerwienieniem i lekkim obrzękiem skóry. Chorzy skarżą się na pieczenie w miejscu poparzenia. Oparze- ' nie tego stopnia wywołane jest przez bodźce termiczne o temperaturze 50— 75°C. Drugi stopień — poza zaczerwienieniem i obrzękiem skó- ry stwierdza się pęcherze wypełnione płynem surowiczym. Pęcherze mogą być różnej wielkości, niektóre pękają samo­istnie, wówczas powierzchnia oparzenia jest wilgotna. Chorzy odczuwają silny piekący ból. Oparzenia tego stopnia po­wstają pod wpływem temperatury rzędu 75—100°C. , Trzeci stopień — w oparzeniu tego stopnia stwierdza się martwice skóry, może być też martwica tkanek głębszych. Tkanki mogą być zwęglone. Czynnikiem wywołującym ta­kie oparzenie są bodźce termiczne o tem-;) peraturze powyżej 100°C. 0 ciężkości oparzenia decyduje nie tylko stopień oparzenia. Duże znaczenie ma również rozległość oparzenia. Objęcie oparzeniem już V8 powierzchni ciała (u dorosłych ł/3) grozi zejściem śmiertelnym, a oparzenie 1/w powierzchni ciała wymaga już intensywnego lecze­nia z wlewaniem płynów wyrównawczych i zwalczaniem wstrząsu włącznie. Wiąże się to ściśle z faktem, że obok zmian miejscowych występują zmiany ogólne. Są to przede wszystkim zaburzenia gos­podarki wodnej, elektrolitowej i białkowej. Do określenia powierz­chni oparzonej stosuje się wiele sposobów. U osób dorosłych po­wierzchnię oparzoną oblicza się najczęściej na podstawie prawa „dziewiątek" Wallace'a. Wallace powierzchnię całego ciała podzie­lił na części, określane w procentach o wartości liczb podzielnych przez dziewięć. I tak np. powierzchnia skóry kończyny górnej rów­na się 9%, kończyny dolnej 18%, głowy 9%, tułowia 36%. Z uwagi na inne proporcje ciała u dzieci przy stosowaniu tej metody należy wnosić poprawki. O postępowaniu leczniczym i o rokowaniu w oparzeniu decydują dwa czynniki: powierzchnia oparzenia i stopień oparzenia. Każde oparzenie powinno być zgłoszone lekarzowi zakładu dziecięcego. Jeżeli jest ono poważne, powinno być leczone w szpitalu. Postępowanie przedlekarskie w oparzeniach polega przede wszyst­kim na zabezpieczeniu miejsca oparzonego przed zakażeniem oraz na złagodzeniu bólu. W oparzeniu stopnia pierwszego i drugiego miejsce oparzone przecieramy watą umoczoną w spirytusie i opatru­jemy jałowym opatrunkiem. W oparzeniu pierwszego stopnia opa­trunku możemy nie stosować. W przypadku bardzo rozległego opa­rzenia miejsca oparzonego nie przecieramy spirytusem. Istnieje wówczas bowiem możliwość zatrucia, gdyż alkohol łatwo wchłania się przez skórę. Dzieci są szczególnie podatne na zatrucie alkoho­lem. Na miejsce wykazujące oparzenie trzeciego stopnia stosujemy tylko jałowy opatrunek i przekazujemy dziecko pod opiekę lekarza.
  • Sztuczne oddychanie

    Pod pojęciem sztucznego oddychania rozumiemy wprowadzenie i wydalenie powietrza z płuc w przypadku, kiedy naturalne czyn­ności oddechowe zanikają lub są utrudnione. Sztuczne oddychanie, poza zastąpieniem chwilowym oddychania naturalnego, ma za za­danie pobudzenie ośrodka oddychania w ośrodkowym układzie ner­wowym i w ten sposób wpłynięcie na powrót samoistnego oddycha­nia. Sztuczne oddychanie stosuje się w wielu przypadkach. Są to: utonięcia, porażenie prądem elektrycznym lub piorunem, uduszenie, zatrucie, uraz. Sztuczne oddychanie wykonuje się kilkoma metoda­mi. Do jego wykonywania służą też specjalne aparaty. Przykładem takiego aparatu mogą być „żelazne płuca", w których umieszcza się chorych na dłuższy czas. Ma to miejsce w przypadku porażeń mięś­ni oddechowych w przebiegu choroby Heinego-Medina. W życiu co­dziennym, zwłaszcza gdy trzeba udzielić natychmiastowej pomocy, od której zależy często życie ludzkie, stosuje się proste metody sztucznego oddychania. U małych dzieci najdogodniejsza jest metoda australijska usta­-usta lub usta-nos. Przed przystąpieniem do sztucznego od- Ryc. 9. Sztuczne oddychanie zestawem Ambu w czasie jednoręcznego masażu serca fwg Z. Rondio i E. Czekuć). Ryc. 8. Ułożenie niemowlęcia w czasie sztucznego oddychania, pro­wadzonego metodą usta-usta. Za­znaczono miejsca przyłożenia ust ratownika (wg Z. Rondio i E. Cze-kuć). dychania tą metodą należy wykonać kilka czynności przygotowaw­czych. Są to: sprawdzenie, czy w jamie ustnej dziecka nie ma ciał obcych, oraz poziome ułożenie dziecka z odchyloną do tyłu główką (ryc. 8-10). Główkę w tej pozycji należy ufiksować najlepiej przez przytrzymanie jedną ręką karku lub też potylicy, a drugą ręką czo­ła. Po ułożeniu poszkodowanego w takiej pozycji ratujący nabiera powietrza, otwiera szeroko usta i szczelnie przykłada je do twarzy dziecka, tak aby objąć nimi usta i nos dziecka. Następnie delikatnie wdmuchuje powietrze, obserwując jednocześnie ruch klatki piersio­wej dziecka. Należy pamiętać, że pojemność płuc dziecka jest mała. Przy nieostrożnym wdmuchiwaniu można rozerwać płuca. Po roz­szerzeniu się klatki piersiowej dziecka ratujący odejmuje usta od twarzy i obserwuje zapadanie się klatki piersiowej dziecka. Następ­nie ponownie wdmuchuje powietrze i czynność tę, jak poprzednio powtarza rytmicznie ok. 20 razy na minutę. Sztuczne oddychanie należy wykonywać dopóty, dopóki dziecko nie zacznie samoistnie oddychać lub wezwany lekarz nie wyda in­nego zlecenia. Ryc. 10. Masaż serca u niemowlęcia (wg Z. Rondio i E. Czekuć).
  • Zatrucia

    Dzieci w wieku poniemowlęcym są szczególnie narażone na zatru­cia. Najczęstszą przyczyną zatruć dzieci w przedziale wieku 1—2 lat są zatrucia środkami gospodarczymi (środki do pra­nia, czyszczenia, wybielania, dezynfekowania). Dzieci starsze w wie­ku 2—3 lat częściej ulegają zatruciom lekami. Jest to w dużym stop­niu zależne od możliwości motorycznych dziecka. Świat zaintereso­wań dziecka 1—2-letniego znajduje się na płaszczyźnie podłogi (z uwagi na niepełne jeszcze opanowanie pozycji pionowej). Inte­resują go wszystkie przedmioty przechowywane lub pozostawione na podłodze. Są to przede wszystkim środki gospodarcze, jak: prosz­ki, pasty, płyny odkażające, kwasy, ługi, rozpuszczalniki itd. Mogą nimi stać się również trutki wyłożone do niszczenia gryzoni. Dzieci starsze (2—3 lata) z uwagi na opanowaną już postawę pionową in­teresują się wyżej położonymi przedmiotami. Pozostawione bez nad­zoru przetrząsają zwykle szuflady, szafki nocne, stoliki, nisko za- wieszone półki. Tam też zwykle przechowywane są leki. Szczególne zainteresowanie wzbudzają u dzieci zwłaszcza kolorowe tabletki. Zatrucie może nastąpić również na skutek pomyłki u osób doro­słych, kiedy dziecku poda się inny lek lub inną, zbyt dużą dawkę. Następną grupę czynników etiologicznych zatruć stanowią gazy. W warunkath zakładów dziecięcych w grę wchodzą zatrucia dwo­ma gazami: gazem świetlnym i tlenkiem węgla (czadem). Do zatruć gazem świetlnym dochodzi w przypadku wad instalacji gazowych łub nieumiejętnego, bądź nieostrożnego ich użytkowania. Są to naj­częściej — zalanie płomienia, gazowego wodą i niedokręcenie kurka gazowego. Do zatruć czadem dochodzi głównie w pomieszczeniach opalanych za pomocą pieców kaflowych. Ma to miejsce zwykle wtedy, kiedy piec jest wadliwie zbudowany i nieszczelny, bądź też kiedy palenie w piecach jest przeprowadzane nieprawidłowo. Przyczyną zatruć mogą być też rośliny trujące, z którymi dziecko może zetknąć się w czasie spaceru czy zabawy w ogrodzie, na łące, w parku czy lesie. Do najczęściej spotykanych u nas roślin trujących należą: bieluń dziędzierzawa, lulek czarny, pokrzyk, sza­lej jadowity, naparstnica, glistnik, jaskółcze ziele i jaskier ostry. Oddzielną grupę roślin stanowią grzyby. Przyczyną zatruć grzybami mogą być prawie wszystkie grzy­by, a to z uwagi na to, że dziecko zjada je w stanie surowym. Nie­mniej najczęściej do zatruć dochodzi przy spożyciu grzyba trują­cego. Szczególnie niebezpieczne jest zatrucie sromotnikiem. W przypadkach zatruć los dziecka zależy .z reguły od szybkiej po­mocy. Ma ona na celu przede wszystkim jak najrychlejsze usunię­cie z organizmu lub zobojętnienie użytej trucizny. Pożądane jest zawsze ustalenie, z jakim rodzajem trucizny mamy do czynienia, ponieważ od tego w dużym stopniu zależy sposób ratowania dziec­ka. Zatrucia kwasami są spowodowane najczęściej przez nie­umyślne napicie się kwasu, przechowywanego w niewłaściwym, łatwo dostępnym dla dziecka miejscu. Przyczyną zatruć są głównie takie kwasy, jak: kwas siarkowy, kwas azotowy i octowy. Kwasy są płynami żrącymi, parzą usta, dlatego dziecko rzadko połyka kwas, ale niestety przypadki takie się zdarzają. Sygnałem połknię­cia kwasu jest krzyk dziecka, wielkie przerażenie na twarzy, nie­pokój ruchowy — spowodowane bardzo silnym piekącym bólem w jamie ustnej, gardle, klatce piersiowej i w nadbrzuszu. Uwagę osób opiekujących się dzieckiem zwracają zmiany na wargach, skó­rze koło ust i błonie śluzowej jamy ustnej i gardła. W zależności od rodzaju kwasu, zmiany te mają różny charakter, np. kwas siarkowy powoduje zmiany martwicze koloru białawego i ciemnobrunatnego, kwas solny — różowatego, kwas azotowy — żółtawego, a kwas octo­wy — szarego. Natychmiastowa pomoc to przede wszystkim wezwanie lekarza lub pogotowia ratunkowego i udzielenie pierwszej pomocy. Należy pamiętać, że nie wolno samemu usuwać kwasów z żołądka. Istnieje bowiem niebezpieczeństwo ponownego poparzenia przez wymioci­ny ścian przełyku, a także istnieje niebezpieczeństwo pęknięcia nad­żartej ściany żołądka. Pomoc ograniczamy w zasadzie do złagodze­nia działania kwasów. Najlepiej jest podawać surowe białko jaj (z 4—6 sztuk) lub mleko, Jeśli w podręcznej apteczce znajduje się magnezja palona, dobrze jest podać zatrutemu jej wodny roztwór. W tym celu należy do szklanki wody wsypać dwie łyżki stołowe magnezji, zamieszać i spowodować, by chory wypił około ćwierć szklanki tego roztworu. Pozostałą część roztworu należy zatrutemu podawać co dziesięć minut po jednej łyżeczce. Jeśli nie mamy jaj, mleka ani też magnezji, możemy podawać czystą wodę z tym zastrzeżeniem, że jest ona przeciwwskazaniem w zatruciu kwasem siarkowym. Dalsze postępowanie ordynuje le­karz. Zatrucie zasadami (ługami) ma miejsce najczęściej w podob­nych okolicznościach jak zatrucie kwasami. Również postępowanie jest tak samo ostrożne; nie wywoływać wymiotów, gdyż i w tym przypadku grozi to powtórnym poparzeniem przełyku bądź pęknię­ciem żołądka. W oczekiwaniu na pogotowie lub lekarza ograniczamy się do podawania zatrutemu środków neutralizujących ługi. Są to przede wszystkim roztwory kwaśne. Najlepiej podać wodę z octem stołowym. Nalewamy w tym celu do szklanki dwie łyżki stołowe octu i dopełniamy szklankę do pełna wodą. Następnie powodujemy, by zatruty, w zależności od wieku, wypił od ćwierć do pół szklanki tego roztworu. U małych dzieci zamiast octu bardziej wskazane jest podawanie kwaśnego roztworu z soku cytrynowego. Przygotowuje się go przez mieszanie soku z 3—4 cytryn z taką samą ilością wody. Dobrym środkiem jest również mleko, bądź białko surowych jaj. Stosuje się je tak samo jak w zatruciach kwasami. Analogicznie jak w poparzeniach czystymi ługami postępujemy w zatruciach ich związkami o wybitnie zasadowym oddziaływaniu, np. w zatruciu wodnym szkłem sodowym czy innym środkiem pio­rącym.